Nowa Zakopianka a korki takie same

I…. po marzeniach . Oddany z wielką pompą , góralskimi przyśpiewkami i przytupem nowy odcinek Zakopianki nie tylko nie przyśpieszył , ale spowolnił ruch na trasie Kraków- Rabka -Nowy Targ – Zakopane. Ekspresówką S7 jedzie się teraz co najmniej 50 min dłużej. Policja radzi – chcesz jechać szybko jedź starą Zakopianką, by nie powiedzieć starym korytem , które daje możliwość szybszych objazdów .

Tuż po jej otwarciu S7 na odcinku Skomielna Biała Rabka momentami zaczęły się tworzyć duże korki. To był pierwszy zna, że poselska przyśpiewka Anny Paluch jest jak polityczna obietnica napompowana słowami bez pokrycia.

Szwankuje – na nowym odcinku z widokiem na Tatry -organizacja ruchu, która sprawia, że kierowcy jadący zarówno od strony Krakowa do Zakopanego, jak i w drugą stronę, jadą przez tę samą połowę ronda. To praktycznie dubluje ruch na tym fragmencie trasy i rodzi gigantyczne korki. Jedyny pozytyw to taki, że teraz poruszanie się z prędkością 10 km na godzinę odbywa się w pięknym plenerze z Tatrami w tle .

Dodatkowo tuż przy owym feralnym jak się okazuje rondzie ,nakłada się ruch z trasy DK 28 pomiędzy Wadowicami i Nowym Sączem, co sprawia, że rondo pokonuje się w mega wolnym tempie.

Drogówka w tym wypadku zaleca nawet jazdę starą Zakopianką, która daje możliwość manewru zjazdu na mnie tłoczne lokalne objazdy w Rabce i wjazd na Zakopiankę w Lubniu .

Istnieje zatem prawdopodobieństwo, że póki co ekspresówka z widokiem na Tatry będzie tylko ekspresówką z nazwy , omijaną przez biznes. Dobra wiadomość dla turystów jest taka , ze w pogodne dni Tatry będą mieli przed nosem trochę bliże i dłużej.

Redakcja2019 Jagna Podgórski

Konto zielone
konto zielone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.