Poczta Humoru Weekendowego: a tu „Babę zesłał Bóg”

♥Pani Zosia zauważyła, że zmiana jej miejsca pracy ze stoiska z konfekcją damską na stoisko alkoholowe natychmiast odbiła się na jej urodzie. Co drugi klient witał ją słowami „Pani Ładna, poproszę…”

♥ Przyszła baba do lekarza i kładzie się na kozetce:

– Co pani się tak rozkłada?
– A co, mam gnić w poczekalni?

Pani Zosia zauważyła, że zmiana jej miejsca pracy ze stoiska z konfekcją damską na stoisko alkoholowe natychmiast odbiła się na jej urodzie. Co drugi klient witał ją słowami „Pani Ładna, poproszę…”

♥Test na to kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies?
Zamknij żonę i psa w bagażniku, wróć za godzinę i zobacz, kto będzie się bardziej cieszył na Twój widok.

♥ Przychodzi do baby sprzedawca odkurzaczy, stawia odkurzacz na podłodze, podłącza do prądu i mówi:
– Zjem każdy paproch, którego nie wciągnie to supernowoczesne urządzenie.
Na to baba:
– Życzę panu smacznego. Od dwóch dni nie ma prądu.

♥ Wraca koleś autobusem, okropnie zmęczony po ciężkim dniu pracy. Siedzi, a nad nim dwie niewiasty obrabiają mu dupę, bo im miejsca nie ustąpił:
– Ja wychowałam 5 dzieci i każde by ustąpiło!
– Ja wychowałam 10 dzieci i każde by ustąpiło! itd.
Na co koleś, gdy już nie wytrzymał:
– Jak żeście baby tłoku narobiły to teraz stójcie!

♥ Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza.
– Czy dziecko przechodziło odrę?
– A gdzie tam, panie, my zza Buga!

♥ Mąż wrócił wcześniej, wchodzi do sypialni i zastaje żonę z kochankiem i pyta:
– Co on tu robi?
Żona rozprostowuje ręce, przeciąga się i mówi:
– Cuda, cuda

♥ Przychodzi baba do lekarza z całym workiem papieru toaletowego:
– Po co to pani?
– Bo słyszałam, że z pana jest zasrany specjalista.

♥ Przychodzi baba do lekarza i mówi:
– Panie doktorze, wzięłam APAP Noc w dzień… czy umrę?!
– Wszyscy umrzemy… – odpowiada doktor.
– O nie! Co ja narobiłam! – krzyczy baba.

Redakcja2019Lech Turek

konto czerwone
konto czerwone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.