Tylko połowa na święta czyli spuszczanie powietrza z roli nowej zakopianki

Zakopianka
Zakopianka

Ministerialne zapowiedzi świątecznych rajdów pod Tatry właśnie biorą w łeb. Wszystko przez opóźnienia. Wbrew szumnym obietnicom nową ekspresówką po Tatry nie dość , że nie pojedziemy z wiatrem we włosach to jeszcze pojedziemy wolniej. Dobra wiadomość jest taka, że przynajmniej nawierzchnia drogi na 7 km odcinek z Lubnia do Naprawy będzie nowa. Tyle , że najprawdopodobniej jedną jezdnią( lewą ) S7 będziemy jechać w dwóch kierunkach . Jezdnia prawa ma być uruchomiona dopiero na wiosnę Za opóźnienie winę ponosi osuwisko , którego obecność spowolniła prace przy estakadzie

Teraz z Krakowa w stronę Zakopanego kierowcy nie będą jak dotąd za Lubniem zjeżdżać w dół z wysokiego nasypu zakopianki tylko przez estakadę ominą wieś i pojadą całkowicie nową drogą aż do Naprawy. Tam, w odległości około 300 metrów przed tunelem, zjadą z nowej szosy na tymczasowy ślimak i jadąc wąską drogą gminną między domami wjadą chwilę później na tzw. „starą zakopiankę”. To nie jest dobra wiadomość dla kierowców , których doświadczenia mówią, że takie rozwiązanie grozi falą korków głównej arterii łączącej Kraków z Zakopanem

Trzy kilometry dalej, w Skomielnej Białej kierujący samochodami , wjadą znów na nową ekspresową szosę prowadzącą do Chabówki.

Takie rozwiązanie to ponoć wymóg chwili .Włoscy inżynierowie cały czas drążą tunel zakopianki pod górą Luboń Mały. Tunel będzie gotowy za 2 lata (pod koniec 2021 roku)

W tej łyżce dziegciu jest i łyżka miodu .Przed wakacjami w 2020 r. nowy odcinek powinien już być w pełni funkcjonalny i bez ograniczeń oddany kierowcom.

Redakcja2019Stasek Kawecki

konto czerwone
konto czerwone

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.