Poczta humoru weekendowego: Jeszcze na feriach

♥ Rodzice pytają syna :

kochanie co lubisz najbardziej w szkole?

Syn patrzy to na tatę to na mamę i odpowiada:

Dzwonek kochani, dzwonek.

♥ Rozmawia dwóch tetryków na balu karnawałowym:

Kiedy miałem piętnaście lat, to wróżka mi przepowiedziała, że będę w przyszłości wszystkie pieniądze na dziewczyny wydawał…
Mam teraz żonę i trzy córki. Wydaję na nie wszystkie pieniądze… Jak miałem piętnaście lat, to inaczej zinterpretowałem przepowiednię.

♥♥

Główny dyrektor, przeżywając koszmarne problemy ze swoim komputerem, w stanie czarnej rozpaczy dzwoni do informatyka, który jest akurat na urlopie. Telefon odbiera jakieś małe dziecko, więc dyrektor się pyta:

– Czy tatuś jest w domu?
– TAK – odpowiada cichy głosik.
– Czy mogę z nim porozmawiać?

Ku jego wielkiemu zaskoczeniu, głosik mówi NIE. Dyrektor chce oczywiście porozmawiać z kimś dorosłym, więc pyta dalej:

– A mamusia, jest w domu?
Odpowiedź znów brzmi: TAK.
– Czy mogę z nią porozmawiać?
– NIE – szepta dziecko.

Dyrektor domyśla się, że rodzice widocznie robią coś ważnego i zakazali dziecku przeszkadzać. Ktoś jednak musi sie opiekować tym maluchem, myśli sobie dyrektor, więc postanawia przynajmniej zostawić wiadomość niani.

– A czy ktoś jeszcze jest z wami w domu? – zapytuje.
– Tak, policjant – odpowiada szepczący głosik.
– Ooo… Czy mogę z nim porozmawiać? – pyta dyrektor, dość zaskoczony.
– Nie, on jest bardzo zajęty – informuje go cichy głosik.
– Ooo… A czym jest tak zajęty? – pyta bardzo już zaniepokojony dyrektor.
– Rozmawia właśnie z mamusią, tatusiem i strażakiem – relacjonuje malec.

Dyrektor aż zaniemówił… Nagle, słyszy w słuchawce jakiś dziwny dźwięk, tak jakby lądował helikopter. Co to oznacza, u licha? – zastanawia się dyrektor.

– Co to za dźwięk? – pyta.
– Heli-kopter – sylabizuje dzieciak.
– Dziecko, na litość boską, co się tam u was dzieje? – dyrektor jest już bardzo zdenerwowany.
– Policjanci i strażacy przeszukują teraz park za naszym domem – szepta dziecko.

Dyrektor wpada w panikę: No tak, ale czego oni szukają? – pyta.
Dzieciak chichocze:
– MNIE!

Redakcja2019
Lech Turek
Konto zielone
konto zielone