Poczta Humoru Weekendowego : W wojsku jak to w wojsku

♥ Szeregowy no ruszać tą łopatą i odśnieżać – z miłością szeregowy

  • Panie sierżancie melduję posłusznie, że nie ma śniegu i nie ma powodu, by odśnieżać ..
  • Szeregowy był rozkaz odśnieżać
  • Był Panie sierżancie
  • Z z rozkazem nie dyskutować i albo sobie śnieg domalować i co robić /
  • ośnieżać według rozkazu panie Sierżancie
  • i z miłością szeregowy, z miłością

♥ Przespałem się z dziewczyną służącą w armii. Okazało się, że była dziewicą. Dostałem dwa lata za uszkodzenie mienia wojskowego.

♥ Porucznik został wysłany na poligon. Jego oddział, miał zająć wzgórze porośnięte lasem. Porucznik odnalazł wzgórze, ale nie było na nim ani jednego drzewa.

Kilka godzin później inspekcję poligonową rozpoczął generał z adiutantem. Dotarli na wzgórze i ku ich zdziwieniu na wzgórzu wyrosły drzewa. Młody porucznik i melduje:
– Panie generale, las postawiłem zgodnie z mapą!

♥ Poranna odprawa w Ministerstwie Obrony Narodowej.
– Melduję, panie ministrze, że w czasie ćwiczeń Wojsk Obrony Terytorialnej zginęły ortaliony żołnierzy – zameldował głównodowodzący.
– O Boże! – wykrzyknął minister i skrył twarz w dłoniach.
Milczał dłuższą chwilę, wreszcie ukazał oblicze o czole pooranym troską, spojrzał na dowódcę Wojsk Obrony Terytorialnej i zapytał:
– Ile to jest ortalion?

♥ Wojso trzeba było nie likwidować a reformować – mówi zasłużony generał do ministra obrony.

  • Ten zaciekawiony pyta : ale jak ?…a generał na to

Dawniej w wojsku wszyscy odliczali dni do cywila. Tak wczesny pobór jest błędem. Należało wzywać po 5-10 latach pożycia rodzinnego. Dwa lata bez żony, teściów, gówniaków, zakupów, remontów – nikt by się nie uchylał.

♥Poligon . Dowódca podaje przez radiostację współrzędne plutonowemu.

Po chwili Plutonowy krzyczy do słuchawki

Panie majorze, melduję posłusznie , że skierował Pan zwiadowców wprost do gniazda żmij

Dowódca na to : Plutonowy , tu est wojna, armaty strzelają , granaty pękają, a Pan mnie żmijami straszysz?

Rano, na zbiórce stawił się komplet – oprócz nowej szeregowej pielęgniarki. Kapitan połączył się z recepcji z jej pokojem i prosi, by natychmiast schodziła, bo wszyscy czekają.
Na to siostra :
„Ale ja nie mogę wyjść z pokoju!”
„Jak to – nie może pani wyjść?!”
„Zwyczajnie” prawie z płaczem odpowiada dziewczyna. „W pokoju jest tylko troje drzwi : jedne do łazienki, drugie od szafy, a na trzecich na klamce wisi zawieszka – NIE PRZESZKADZAĆ!”

źródło; Internet & zasłyszane & wlasne

Redakcja2019
Lech Turek
Konto zielone
konto zielone