Turystyczny tysiak czyli nowy plan wspierania przemysłu turystycznego

fot. Rainbow

Nawet 7 mld zł ma kosztować wprowadzenie tzw. bonu turystycznego, który mieliby otrzymywać wszyscy zatrudnieni na umowę o pracę, ale pod warunkiem, że ich dochód nie przekracza średniej krajowej tj. 5200 zł. Minister Jadwiga Emilewicz twierdzi, że w ten sposób rząd chce wesprzeć lokalna turystykę, bo bon ma być krajowy i do wykorzystania u rodzimych najemców i touroperatorów.

Pracodawcy w tym roku takie bony mieliby pokryć w 10 % . Państwo dorzucić chce do nich 90 % wartości. Bon miałby być prezentem takim , jaki w okolicach świat pracodawcy dają pracownikom.

Według minister Jadwigi Emilewicz wkład państwa w tym zakresie zmniejszałby się co roku, a udział pracodawców miałby się zwiększać.

Bon turystyczny nadal jest jeszcze projektem . Niebawem trafi do konsultacji, Turystyka na kartki ma być filarem rządowego programu. O ile wdrożenie takiego świątecznego prezentu dla pracowników zatrudnionych w sektorze państwowym jest szybkie i łatwe do realizacji o tyle w sektorze prywatnym trudne będzie do zaakceptowania.

Sam pomysł drukowania bonów turystycznych nowy nie jest . Posiłkował nim się i Park Disneya i np. -o czym świadczy wyżej zamieszczone zdjęcie Rainbow…

Redakcja2019
Stasek Kawecki
Redakcja2019
Ula Starzyk
konto czerwone
konto czerwone