Turystyczne ambicje Nowego Targu to tylko mit.

GORCE : Czoło Turbacza 1285 m,n,p,m Fot. Maya BOR

Rozwój turystyki w mieście Nowy Targ od pokoleń następujących po sobie samorządowców ma być priorytetem polityki miasta. Obecna władza obiecywała w kampanii wyborczej budowę nawet wyciągu narciarskiego, ale w drugiej kadencji obecnego burmistrza okazało się , że tylko obiecywała i wyciągu nie będzie .

Gorce, droga na Turbacz fot. Ula Starzyk

W rozwój turystyki w Tatrach bardziej uwierzyły władze gminne. Ekipa wice -wójta gminy Nowy Targ buduje ścieżkę w koronach drzew o dość nośnej nazwie Brama Gorce. Projekt realizowany jest jako inwestycja prywatna , a sam samorządowiec jest tam tylko prywatnie udziałowcem . Brama Gorce pnie się do góry , ale jak to w Nowym Targu nie ma do niej dojazdu. Nie ma też profesjonalnego parkingu . W rejonie Długiej Polany, im bliżej Turbacza tym więcej aut. Każdy parkuje gdzie popadnie .

Gorce , Długa Polana fot. Ula Starzyk

Prywatny właściciel nawet przygotował działkę pod parking w Gorcach , powyżej GOPR-ówki na Długiej Polanie , ale nie będzie do niego dojazdu. Powód jest prozaiczny . Granice miasta kończą się na wysokości budynku, gdzie stacjonuje tutejszy oddział podhalańskiej grupy GOPR . Odrobinę dalej gospodarza nie ma .

Wszystko wskazuje na to, że chociaż teren w obrębie Długiej Polany jest w planach miasta terenem przeznaczonym pod działalność usługową , to jednak granice miasta nie sięgają wszystkich miejsc.

Od lat poniżej GOPR-ówki na Długiej Polanie wyznaczone jest niewielkie miejsce parkingowe . Latem często mocno puste, zimą oblężone do granic możliwości . Amatorzy białego szaleństwa korkują nie tylko parking przy pobliskim wyciągu, ale całą drogę wzdłuż nieistniejącego jeszcze , ale planowanego tam chodnika . Nikt jednak dotąd w mieście nie interesował się miejscami parkingowymi w okolicach Długiej Polany. Zainteresował się prywatny inwestor. Problem w tym , że dziki parking, chociaż wyżwirowany nie może prosperować oficjalnie, bo nie ma do niego drogi dojazdowej.

Turystyka obecnie to nie tylko posiadanie góry na, którą można wejść, ale i konieczność udostępnienia infrastruktury. Nie tylko pod Turbaczem potrzebne są parkingi, ale i toalety , a nawet małą gastronomia. Dość dziwnie w tej sytuacji wyglądają zapowiedzi budowania atrakcji turystycznych w Gorcach , kiedy do nich nikt nie dojedzie , bo auta nie będzie miał gdzie zostawić . Naturalnie można posiłkować się przykładem zakopiańskich Kuźnic, gdzie na rondo pod Kasy kolejki na Kasprowy Wierch wjeżdżają tylko pojazdy posiadające specjalne zezwolenia, ale trzeba też uczciwie zauważyć, że cała ulica Bronisława Czecha w Zakopanem i zakopiański COS w dobie najazdu turystów udostępniają całodzienne miejsca parkingowe .

Redakcja2019
Ula Starzyk
Konto zielone
konto zielone