Materiały wybuchowe przy grotołazach . TOPR transportuje ciała

fot.pexels

31siernia br ratownicy TOPR rozpoczęli transport ciał dwóch członków wrocławskiego klubu speleologicznego , którzy zginęli w Jaskini Wielka Śnieżna podczas penetracji nieznanych dotąd korytarzy .

Po raz pierwszy ratownicy TOPR dotarli do grotołazów 30 sierpnia. To wówczas przy ich ciałach znaleziono mikroładunki nieznanego pochodzenia .Są to takie same ładunki, jakich używają speleolodzy do poszerzania wąskich otworów skalnych i takich używali (do 22.0.2019r) też pirotechnicy współpracujący z TOPR podczas akcji ratunkowej, kiedy była jeszcze nadzieja, że poszukiwani żyją

Jaskinia Wielka Śnieżna fot. TOPR

15.08.2019 roku sześcioosobowa grupa grotołazów z wrocławskiego Klubu Speleologicznego rozpoczęła penetrację Jaskini Wielka Śnieżna w Tatrach . Niespodziewany przybór wody odciął dwóch członów ekipy, którzy eksplorowali nieodkryte dotąd ciasne korytarze. Czterech innych uczestników wyprawy opuściło jaskinię z 16/17 .08.2019 roku. To oni powiadomili TOPR o zdarzeniu. Akcja ratunkowa rozpoczęła się 17.08.2019 roku i trwała do 22.0.2019, kiedy to udało się poszerzyć otwór na tyle , by na podstawie zdjęć zrobionych przez ratownika zobaczyć pierwsze z ciał i fragment kombinezonu na zdjęciach Akcję wówczas definitywnie zakończono. Do Jaskini Wielka Śnieżna mimo bezwzględnego zamknięcia jej do odwołania weszło dwóch mężczyzn: Strażak biorący udział w akcji i taternik- nie udało im się dotrzeć do ciał poszukiwanych grotołazów , ani też potwierdzić faktu, że poszukiwani żyją . Pod wpływem opinii publicznej działania wznowiono kilka dni później zmieniając status z akcji ratujące życie na zwykłą . 30.0.2019 roku ratownicy dotarli po raz pierwszy do ciał grotołazów . 31.0.2019 roku ciała dwóch speleologów , wąskimi korytarzami przetransportowano do tzw.Doliny Białej Wody w Jaskini Wielkiej Śnieżnej . Ratownicy TOPR twierdzą, że ich transport na powierzchnię może potrwać jeszcze kilka dni.

Jaskinia Wielka Śnieżna fot. TPN

To niepowetowana strata dla świata speleologicznego . Przypomnimy, że poszukiwani grotołazi penetrowali nieodkryte korytarze jedne z największych Jaskini . Nie jest to też pierwszy wypadek śmiertelny w tej jaskini:

Mimo że w wyprawach do jaskiń tatrzańskich (poza jaskiniami udostępnionymi turystycznie) mogą brać udział wyłącznie osoby z uprawnieniami, odpowiednio przeszkolone i będące członkami klubów taternictwa jaskiniowego, dochodzi w nich do wypadków, a akcje ratunkowe w jaskiniach należą do najtrudniejszych.

Od chwili odkrycia Jaskini Wielkiej Śnieżnej doszło w niej do wielu wypadków, w tym siedmiu śmiertelnych.

Pierwszy wypadek śmiertelny miał miejsce w maju 1970 roku. W jednej ze studni w Jaskini nad Kotlinami zmarł z wyczerpania grotołaz z Gliwic Witold Szywała (studnia, w której zginął, została nazwana jego nazwiskiem). Dokładna data jego śmierci nie jest znana, bo nie udało się do niego dotrzeć. Jego ciało zostało wydobyte na powierzchnię po dwóch miesiącach, 19 lipca. W akcji brało udział 54 ratowników i grotołazów, z których jeden został ranny.

W sierpniu 1971 roku, wychodząc z Jaskini nad Kotlinami, w studni wejściowej, zginął doświadczony grotołaz z Częstochowy, Marek Żelechowski (przetarcie prusika)

W lipcu 1994 roku w Parszywej Siedemnastce zginął 24-letni grotołaz z Wrocławia (nie miał asekuracji)

W sierpniu 1997 roku w Studni Wiatrów, na skutek wypadnięcia z liny, zginął słowacki grotołaz (nie miał zawiązanego węzła na końcu liny

W listopadzie 2001 roku w Studni z Mostami zginął, uderzony spadającym kamieniem, doświadczony grotołaz z Katowic, Waldemar Mucha

17 sierpnia 2019 roku w Przemkowych Partiach zaginęło dwóch, odciętych przez wodę, grotołazów z Wrocławia. W skomplikowanej akcji, po 5 dniach wysadzania skał, ratownikom TOPR udało się dotrzeć do miejsca, z którego można było dostrzec ciało jednego z nich. Choć nie udało się do niego dostać, to intensywną akcję ratunkową zakończono. 30 sierpnia ratownicy dotarli do ciał obu grotołazów, a 31 sierpnia rozpoczęli ich transport na powierzchnię

Jaskinia Wielka Śnieżna fot. wikipedia.org

Jaskinia Wielka Śnieżna (Wielka Jaskinia Śnieżna, System Jaskiniowy Nad Kotlinami – Śnieżna) – najgłębsza i najdłuższa jaskinia Polski oraz najgłębsza jaskinia Tatr. Niektóre części jaskini są słabo zbadane i udokumentowane. Długość odkrytych dotychczas korytarzy wynosi 23 753 metry, a deniwelacja 824 metry

Jaskinia Wielka Śnieżna jest określeniem obejmującym 5 jaskiń poznawanych niezależnie od siebie i w wyniku odkryć w pewnym momencie (w różnych latach) łączonych  ze sobą. Są to: Jaskinia Śnieżna, Jaskinia Wielka Litworowa, Jaskinia nad Kotlinami, Jasny Awen i Jaskinia Wilcza

żródła: wikipedia org , TOPR, inf własna

fot. wkipedia, pexels, TPN, TOPR

Redakcja2019Bartek Bachleda

Konto zielone
konto zielone

W Jaskini Wielkiej Śnieżnej TOPR dotarł do ciał grotołazów

W piątek 30.08.2019 roku ratownicy Tatrzańskiego Pogotowia Ratunkowego dotarli do ciał obydwu grotołazów . Ciała zostały odnalezione w miejscu określanym przez ekipę poszukiwawczą jako najbardziej prawdopodobne. Nie ma wątpliwości, ze odnalezione dwa ciała bez oznak życia należą do członków sześcioosobowej ekipy speleologów, która 15.08.2019 roku rozpoczęła penetrację Jaskini Wielkiej Śnieżnej.

W nocy z 16 na 17 sierpnia grotołazi , którzy badali nieodkryte dotąd zakątki jaskini zostali odcięci przez wodę, która zalała część korytarza w tzw. Przemkowych Partiach – to ekstremalnie wąskie i trudne do pokonania fragmenty. Czterech grotołazów zdołało wyjść z jaskini i zawiadomić ratowników TOPR. Wkrótce potem rozpoczęła się akcja ratowniczo-poszukiwawcza.

Ciało pierwszego zmarłego grotołaza zauważono 22 sierpnia br. Jego ułożenie i brak jakichkolwiek reakcji człowiek wskazywało na to, że nie żyje. Obok wystawał fragment materii kombinezonu drugiego speleologa

Akcja ratowników TOPR, którzy byli wspomagani przez słowackich kolegów z Horskiej Zachrannej Służby i pirotechników koncentrowała się na mozolnym poszerzaniu ( przy użyciu mikro ładunków wybuchowych )ciasnych korytarzy jaskini, w których utknęli poszukiwani grotołazi.

Naczelnik TOPR Jan Krzysztof mówił, że poszukiwania w tak ekstremalnych warunkach są nadzwyczaj trudne i skomplikowane.Przypomnijmy, że w Jasini Wielkie Śnieżne maksymalne temperatury sięgają 4 stopni Celsjusza

Redakcja2019Bartek Bachleda

Konto zielone
konto zielone

Poszli szukać grotołazów na własną rękę

Akcja ratunkowa w Jaskini Wielkiej Śnieżnej fot. TOPR

Strażak, który brał udział w akcji ratunkowe TOPR w Jaskini Wielkiej Śnieżnej i taternik jaskiniowy mimo obowiązującego zakazu wejścia do obiektu, gdzie zaginęło dwóch speleologów i oficjalnego zakończenia akcji przez TOPR postanowiło kontynuować poszukiwania drugiego z poszukiwanych grotołazów .

Jak Krzysztof nacz. TOPR fot. TOPR

W jeden z dni prowadzenia akcji ratowniczej zidentyfikowaliśmy dwie obce osoby, które weszły do jaskini. Dopiero z minus trzystu metrów udało ich się zawrócić. To była sytuacja bardzo groźna, nie wiedzieliśmy, jakie mają plany, było to zagrożenie zarówno dla naszych ratowników, jak i dla nich – poinformował Jan Krzysztof, naczelnik TOPR, dodając, że jedna z osób to strażak, który wcześniej uczestniczył w akcji TOPR w Jaskini Wielkiej Śnieżnej, a drugi jest taternikiem jaskiniowym.

Przypomnijmy, że ratownicy TOPR znaleźli ciało jednego z poszukiwanych członków ekipy speleologów z Wrocławia , którzy penetrowali nieznane rejony Jaskini Śnieżnej Wielkiej . Na podstawie zdjęcia i ułożenia ciała stwierdzono , że grotołaz w niebieskim kombinezonie nie żyje. Na zdjęciu widoczny była też fragment materiału w kolorze czerwonym ,- co odpowiada barwie kombinezony w jaki ubrany był drugi poszukiwany grotołaz.

Pod naciskiem środowisk speleologicznych, którzy wobec zawieszenia akcji ratunkowe TOPR zwrócili się nawet do premiera Mateusza Morawieckiego( Klub Speleologiczny z Wrocławia) ratownicy w sobotę wznowili poszukiwania .

Działania w Jaskini Wielkiej Śnieżnej koncentrują się teraz na akcji wydobycia ciał poszukiwanych speleologów, którym woda odcięła odwrót w chwili, kiedy penetrowali nowe nieznane fragmenty obiektu.

Ratownicy TOPR w Akcji fot. PAP

Dwaj grotołazi z Wrocławia weszli do Jaskini Wielkiej Śnieżnej wraz z czterema towarzyszami w czwartek 15.08.2019r. W nocy z piątku na sobotę 16/17.08 br zostali odcięci przez wodę, która zalała część korytarza w tak zwanych Przemkowych Partiach – to ekstremalnie wąskie i trudne do pokonania fragmenty.
Akcja ratowniczo – poszukiwawcza rozpoczęła się w sobotę wieczorem 17.08.2019.

Do ciała pierwszego z grotołazów ratownicy dotarli w czwartek 22.08 br. Przewidywano wówczas, że obok znajduje się ciało drugiego.
W jaskini wahadłowo działały grupy ratowników nie tylko TOPR ale też straży pożarnej, słowackiej Horskiej Zachrannej Służby czy górników ze Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. W sumie w akcję zaangażowanych było około dwustu osób.

Akcja ratownicza oficjalnie została zawieszona rano 23.08.2019, zaraz po tragedii do jakiej doszło podczas burzy na Giewoncie ( 4 osoby nie żyją w tym dwoje dzieci po stronie Polskie Tatr , dodatkowo 1s została zabita przez piorun po stronie Słowackiej, a koło 150 osób w wyniku rażenia odniosło obrażenia) i wznowiona już jako akcja bez statusu pilnego 24.08.2019.

W całej historii odkrywania Wielkiej Jaskini Śnieżnej doszło do 5 śmiertelnych wypadków.

fot. TPN

Jaskinia Wielka Śnieżna

To największa i najdłuższą jaskinią w Polsce. Ma blisko 24 kilometry długości i ponad 800 metrów głębokości. Przemkowe Partie zostały odkryte w listopadzie 1994 przez członków Sekcji Grotołazów z Wrocławia. To właśnie ludzie związani z wrocławskim środowiskiem grotołazów uczestniczyli w feralnej ekspedycji.

w materiale użyto zdjęć : TOPR, PAP , TPN

oraz filmów zamieszczonych na Youtube

Redakcja2019Bartek Bachleda

Konto zielone
konto zielone